Dlaczego ślina nie powinna być Twoim lubrykantem?
178.jpg

Myślisz, że ślina zastąpi Ci lubrykant? Dobry poślizg zupełnie za darmo, bez konsekwencji? Wiemy, że w filmach porno ślina jest królową poślizgu, ale zapewniamy Cię, że to działa tylko na ekranie.

Oczywiście z braku czegokolwiek lepsza ślina, aby chociaż trochę zminimalizować ryzyko tarcia. Jednak dzisiaj o tym, dlaczego zdecydowanie lubrykant powinien znaleźć się w twojej nocnej szafce, a ślina nie jest bezpiecznym zamiennikiem.

Ślina jako lubrykant? Uważaj na infekcje pochwy!

Dlaczego ślina, zamiast lubrykantu może prowadzić do infekcji intymnych? To bardzo proste i wcale nie chodzi tutaj o brudne palce, chociaż oczywiście to bezwzględnie byłoby przyczyną infekcji. Jednak mamy tutaj na myśli różnicę we florze bakteryjnej, która występuje w jamie ustnej, a tej, która jest w okolicach intymnych. Może tego nie wiesz, ale enzymy, które znajdują się w naszej ślinie mogą sprawić, że pochwa stanie się bardziej podatne na infekcje grzybicze lub bakteryjne.

Pewnie przychodzi ci teraz na myśl pytanie; no ale co z seksem oralnym? Nie musisz się bronić przed tą aktywnością seksualną, ponieważ okolice warg sromowych i łechtaczki nie są tak bardzo narażone na infekcje jak ujście szyjki macicy.

Kiła, HPV, rzeżączka - czyli co możesz przenieść razem ze śliną?

Choroby przenoszone drogą płciową nie muszą objawiać się tylko na genitaliach. Większość chorób wenerycznych, których możesz nabawić się przez seks oralny, może objawiać się na ustach i w gardle. Między innymi będzie to rzeżączka, kiła, HPV, czy chlamydia. Oczywiście to nie wszystkie choroby, ale najczęściej spotykane.

Oczywiste jest, że możesz zarazić się w dwojaki sposób. Poprzez seks oralny lub poprzez wymianę w śliny pocałunku z osobą, która jest nosicielem. Tak samo w sytuacji, w której użyjesz śliny jak lubrykantu w bardzo łatwy sposób przeniesiesz choroby w swoje okolice intymne. Jeśli nie masz stałego partnera lub partnerki seksualnej, to zalecamy Ci korzystanie z prezerwatyw.

Lubrykant w postaci śliny do analu - no przecież w porno działa!

Wiemy, że każda z nas chociaż raz widziałam podobną scenę w filmie porno. A nawet wiele takich scen, gdzie ślina jest używana jako środek poślizgowy. Takim praktykom mówimy stanowcze nie. Po pierwsze odbyt w przeciwieństwie do pochwy nie nawilża się w naturalny sposób, po drugie pomijając kwestie, o których wspominaliśmy wyżej, ślina wysycha zbyt szybko. To za mało, żeby w jakikolwiek sposób pomóc w penetracji analnej.

Do seksu analnego naprawdę potrzeba sporego nawilżenia. Dlatego, jeśli nie masz pod ręką lubrykantów, po prostu odpuść sobie ten rodzaj seksu. Podrażnienie odbytu i wpychanie na siłę czegokolwiek, skończy się tylko nieprzyjemnymi doznaniami i bólem.

Zostaw ślinę do przełykania, a lubrykant kup do nawilżania!

W internetowych, czy stacjonarnych sklepach erotycznych. A nawet w drogeriach kupisz lubrykanty dopasowane do aktywności seksualnej. Dla alergików, na bazie wody, zwykłe, smakowe, dające podwójny poślizg, czy podkręcające atmosferę i podniecenie za sprawą chłodzenia, lub delikatnego ciepła. Rynek lubrykantów jest tak obfity, że każda kobieta znajdzie dla siebie odpowiedni produkt. Nie musisz „bawić się” w spluwanie śliny. A wierz nam na słowo, na swoim bezpieczeństwie, zdrowiu i przyjemności nie warto oszczędzać!

do góry
Sklep jest w trybie podglądu
Pokaż pełną wersję strony
Sklep internetowy Shoper.pl