Magia i tajemnice kobiecego orgazmu.
8.jpg

Magia i tajemnice kobiecego orgazmu.

Kobiecy orgazm niezmiennie od wieków jest owiany tajemnicą. Uznawany jest często za nie mający wpływu na rozrodczość i zdrowie kobiety i w konsekwencji za nieistotny w życiu płciowym pary.

Bagatelizowanie jego istoty oraz wpływu na pozytywne relacje w związku dwojga osób wynika najczęściej z faktu, że doprowadzenie kobiety do rozkoszy nie jest automatyczne i występuje nieporównywalnie rzadziej aniżeli orgazm męski.

Nie tak często jest też wynikiem penetracji i niestety większość kobiet i ich partnerów nie wie, jak i gdzie on powstaje.

Aby znaleźć do niego drogę, niezależnie czy szukasz jej solo, czy w parze, musisz go poznać, zrozumieć, a nawet się go nauczyć.

Zastanówmy się co jest źródłem problemów z orgazmem u kobiet.

U podstaw kobiecego orgazmu leżą przede wszystkim czynniki psychiczne, nieznajomość własnego ciała i poczucie wstydu, ale po kolei:

- Kobiety często nie znają własnego ciała. Nie tylko nie oglądają siebie nago, często nie lubią swojej nagości, która w ich ocenie, jeżeli odbiega od aktualnie obowiązującego narzuconego wzorca, jest przez kobietę odrzucana, nieakceptowana i bywa źródłem głębokich kompleksów. Dodatkowo kobiety często nie znają dobrze swoich narządów intymnych. Trudno w to uwierzyć, ale nadal wiele dorosłych kobiet nie wie, jak dokładnie jest zbudowana ich wagina, jak wygląda łechtaczka, gdzie jest cewka moczowa. Nie wiedzą, co ich ciało najbardziej lubi, na które bodźce reaguje, które partie naszego ciała są najbardziej erogenne, i czy aby na pewno tylko szyja i uszy?

- Poczucie wstydu. Wychowanie kobiet na „grzeczne i porządne". Dorastającym kobietom pokazuje się przykład tak zwanych „puszczalskich”, które zawsze źle kończą, nikt ich nie szanuje i nikt ich nie weźmie za żonę. Młoda kobieta dorasta w przeświadczeniu, że czerpanie przyjemności z seksu przez płeć piękną jest czymś złym, nieprzyzwoitym i w konsekwencji sprawia, że zostaje napiętnowana w oczach mężczyzny jako nieodpowiednia kandydatka na prawowitą małżonkę.

Świat się zmienia, a wychowywanie dziewczynek w porządności nie. I zaczynamy się wstydzić tego, że dojrzewamy, że czujemy podniecenie, że dotykamy swojego ciała, aby je poznawać i aby nauczyć się doświadczać przyjemności.

Kwestia masturbacji jest jednym z największych tematów tabu. Kobiety o tym nie rozmawiają, nie przyznają się czasem nawet przed samymi sobą, że mają ukryte pragnienia, że podnieca je coś „nieprzyzwoitego”. Wszystko to sprawia, że kobieta tak wychowana nie potrafi otwarcie powiedzieć swojemu partnerowi – słuchaj ja chcę zrobić to tak, bo w ten sposób szybciej dojdę. Albo po jego orgazmie, „teraz moja kolej”.

Kobieta uprawiająca regularnie sex powinna mieć z niego satysfakcję, inaczej z czasem przestanie mieć na niego ochotę. Nie musi przeżywać orgazmu zawsze i codzienne, ale ważne, żeby nie stracić gotowości do jego przeżywania.

Przeanalizujmy drogę, która prowadzi nas do orgazmu. Każdy akt seksualny, niezależnie czy jest to klasyczny stosunek z partnerem, pieszczoty solo lub w parze, można podzielić na cztery etapy.

  • Podniecenie – narastająca ochota na zbliżenie, charakteryzująca się przyspieszonym oddechem, skurczem mięśni szkieletowych i twardnieniem brodawek sutkowych. U kobiet pochwa staje się wilgotna i nabrzmiała, łechtaczka zmienia położenie na ukryte, a wargi sromowe nieco ciemnieją.
  • Plateau – podczas której wzrasta ciśnienie krwi, serce bije coraz szybciej i mocniej, zwiększa się napięcie mięśniowe, a oddech lekko przyspiesza. Pojawiają się rumieńce na różnych częściach ciała, m.in. na dekolcie i twarzy. Jest to etap w którym chęć przeżycia orgazmu determinuje nasze kolejne działania, w tym momencie nie potrafimy się już zatrzymać, nasze ciało dąży do spełnienia pełną parą.
  • Orgazm – w trakcie, którego pojawiają się niekontrolowane skurcze rozładowujące napięcie mięśni i uwalniające krew zgromadzoną w pobudzonych genitaliach oraz gwałtowne przyspieszenie akcji serca. U kobiet występują regularne skurcze macicy jak również zwieraczy odbytu, pochwy oraz trzonu macicy. W tym momencie może również dojść do kobiecego wytrysku, najczęściej będącego wynikiem stymulacji punktu G. Zdarza się, że kobieta przeżywa orgazm wielokrotny. Wówczas po szczytowaniu podniecenie nie spada, lecz pozostaje na poziomie plateau. Co ciekawe, kolejny orgazm występujący po pierwszym zazwyczaj jest silniejszy i następuje po nim większe odprężenie.
  • Odprężenie – to czas powrotu brodawek sutkowych do normalnego rozmiaru i kształtu. Oddech i akcja serca zwalniają i wracają do normy. Pochwa kurczy się, macica i jej szyjka oraz łechtaczka powracają do pierwotnej pozycji. Ta ostatnia osiąga swój standardowy rozmiar dopiero po kilku minutach pozostając przez ten czas wrażliwsza na dotyk.

Za każdym razem kobiecy orgazm może być nieco innym przeżyciem o różnym nasileniu wrażeń. Szczytowanie u kobiet jest wyjątkowo indywidualnym i intymnym odczuciem, opisywanym na różne sposoby, porównywanym metaforycznie do fajerwerków lub eksplozji rozlewającej po całym ciele dreszcze i przyjemne ciepło, uczuciem błogostanu i chwilowego zamroczenia. Na chwilę znikamy, stąd porównanie orgazmu do małej śmierci - la petite mort. Kobiety zazwyczaj przeżywają w ciągu swojego życia mniej orgazmów niż mężczyźni, jednakże są one zdecydowanie intensywniejsze i dłuższe. Kobiecy orgazm może trwać nawet 107 sekund, męski to zaledwie 3 do 12 sekund.

Prawda jest taka, że nie ma sensu dzielenia kobiecych orgazmów na pochwowe, łechtaczkowe, analne itp. Kobiecy orgazm jest jeden i nie ma znaczenia, jaka droga do niego prowadzi, każda jest idealna. 30% kobiet nie przeżywa nigdy orgazmów wyłącznie za pomocą penetracji pochwy. A jeżeli już dochodzi do szczytowania w ten sposób, to najczęściej, gdy przy okazji jest również stymulowana łechtaczka w danej pozycji seksualnej.

Łechtaczka jest głównym źródłem kobiecego orgazmu, to tutaj znajduje się najwięcej tkanek nerwowych, które dostarczają nam najmocniejszych wrażeń erotycznych. Orgazm to cel istnienia Twojej łechtaczki. Pochwa nie jest już tak unerwiona, dlatego nigdy nie martw się, że nie szczytujesz przy penetracji lub dzieje się to bardzo rzadko i tylko w niektórych pozycjach.

Chcesz orgazmów zadbaj i namów do tego swojego partnera lub partnerkę o pieszczotę tego wyjątkowego organu w Twoim ciele, przy okazji pamiętając również o stymulacji sutków, punktu G lub innych wysoce erogennych elementów Twojego ciała.

Warto o tym porozmawiać ze swoim partnerem, możesz dać mu również ten artykuł do przeczytania i wprowadzić drobne zmiany w Waszym życiu seksualnym. Jeżeli zbudujecie intymną relację opartą na szczerej rozmowie oraz ciekawości potrzeb drugiej osoby, odkryje się przed Wami nowy świat bliskości prowadzący do pełnego zadowolenia obu stron

Jak można nauczyć się orgazmów? Przez pieszczoty, samodzielne lub w parze, bezwstydne, otwarte na fantazje, pragnienia, eksperymenty z nowymi pozycjami i gadżetami erotycznymi.

I jeszcze jedno, nie każde zbliżenie musi kończyć się orgazmem. Czasami satysfakcja może wypływać z bliskości i cudownie spędzonego razem czasu. Nic na siłę.

A dlaczego odradzamy udawanie orgazmów? To już w kolejnym artykule.

do góry
Sklep jest w trybie podglądu
Pokaż pełną wersję strony
Sklep internetowy Shoper.pl